Publikacja: · Ostatnia zmiana treści:
Niepoczytalność sprawcy nie oznacza automatycznie, że poszkodowany nie otrzyma odszkodowania. Trzeba osobno ustalić odpowiedzialność samego sprawcy, osoby sprawującej nadzór, posiadacza pojazdu oraz ubezpieczyciela lub Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Samo leczenie psychiatryczne nie przesądza o wyłączeniu odpowiedzialności.
Stan prawny i treść sprawdzono 15 września 2026 r.
Co oznacza niepoczytalność w sprawie o odszkodowanie?
Art. 425 § 1 Kodeksu cywilnego odnosi się do stanu wyłączającego świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli w chwili wyrządzenia szkody. Rozpoznanie choroby, przyjmowanie leków czy wcześniejsza hospitalizacja nie zastępują oceny tego stanu w czasie zdarzenia. W sporze może być konieczna opinia biegłego.
Ten przepis ma znaczenie przy przypisywaniu winy. Nie wolno jednak na jego podstawie pomijać odrębnych zasad odpowiedzialności, zwłaszcza odpowiedzialności na zasadzie ryzyka związanej z ruchem pojazdu. Brak podstaw do ukarania sprawcy w postępowaniu karnym nie jest sam w sobie odpowiedzią na wszystkie pytania o roszczenia cywilne.
Istnieje też wyjątek dotyczący odurzenia. Zgodnie z art. 425 § 2 k.c. osoba, która uległa zakłóceniu czynności psychicznych wskutek użycia napojów odurzających albo podobnych środków, odpowiada za szkodę, chyba że stan ten został wywołany bez jej winy. Nie należy zatem utożsamiać nietrzeźwości z automatycznym zwolnieniem z odpowiedzialności. Źródło: Kodeks cywilny, art. 425.
Czy odpowiada rodzina albo opiekun sprawcy?
Nie każdy członek rodziny jest z tego powodu zobowiązany do naprawienia szkody. Art. 427 k.c. dotyczy osoby zobowiązanej do nadzoru z mocy ustawy lub umowy, a także osoby faktycznie sprawującej stałą pieczę bez takiego obowiązku. Trzeba ustalić, kto i na jakiej podstawie miał nadzorować sprawcę.
Osoba objęta tym przepisem może uwolnić się od odpowiedzialności, wykazując, że prawidłowo wykonywała nadzór albo że szkoda powstałaby również przy starannym nadzorze. Nie wystarczy więc samo wskazanie rodzica, małżonka czy placówki bez zbadania ich roli i okoliczności zdarzenia.
Kiedy można żądać zapłaty od samego sprawcy na zasadzie słuszności?
Art. 428 k.c. przewiduje taką możliwość, gdy sprawca z powodu wieku lub stanu psychicznego albo cielesnego nie odpowiada za szkodę, a nie ma osób zobowiązanych do nadzoru lub nie można od nich uzyskać naprawienia szkody. Potrzebne jest ponadto ustalenie, że naprawienia szkody wymagają zasady współżycia społecznego. Ustawa wskazuje w szczególności porównanie sytuacji majątkowej poszkodowanego i sprawcy.
Jest to podstawa wymagająca zbadania konkretnych okoliczności, a nie obietnica wypłaty. Może prowadzić do całkowitego albo częściowego naprawienia szkody. Sam fakt doznania poważnego uszczerbku nie zastępuje pozostałych przesłanek. Źródło: art. 427–428 k.c.
Wypadek drogowy: wina czy ryzyko?
W sprawach komunikacyjnych trzeba najpierw ustalić, na jakiej zasadzie odpowiada posiadacz pojazdu. Art. 436 § 1 w związku z art. 435 k.c. przewiduje odpowiedzialność na zasadzie ryzyka. W takich sprawach udowodnienie winy kierowcy nie jest ogólnym warunkiem roszczenia.
Są jednak wyjątki. Art. 436 § 2 k.c. odsyła do zasad ogólnych w zakresie wzajemnych roszczeń posiadaczy pojazdów, które się zderzyły, oraz wobec osób przewożonych z grzeczności. Znaczenie ma więc pozycja poszkodowanego: pieszy, pasażer i posiadacz drugiego pojazdu nie muszą znajdować się w takiej samej sytuacji prawnej.
Sprawdź swoją sytuację: ustal rolę poszkodowanego, posiadacza i kierującego, a następnie zbierz dokumenty dotyczące zdarzenia drogowego. Dopiero wtedy można ocenić właściwą podstawę roszczeń.
Czy zapłaci ubezpieczyciel albo UFG?
Odpowiedzialność z obowiązkowego OC jest związana z odpowiedzialnością cywilną objętego ochroną posiadacza lub kierującego. Należy sprawdzić polisę na dzień zdarzenia oraz zakres odpowiedzialności wynikający z art. 34–35 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych.
Przy braku obowiązkowego OC zidentyfikowanego pojazdu może wchodzić w grę UFG, na warunkach określonych w art. 98 ustawy. Zgłoszenie kieruje się do Funduszu za pośrednictwem zakładu ubezpieczeń prowadzącego odpowiedni rodzaj obowiązkowych ubezpieczeń OC; zakład nie może odmówić przyjęcia zgłoszenia. Podstawą tej drogi jest art. 108.
Nie można jednak przyjąć reguły: „sprawca niepoczytalny, więc pozew zawsze przeciwko UFG”. Najpierw trzeba wykazać odpowiedzialność cywilną i objęcie szkody ustawowymi zadaniami Funduszu. Powołanie art. 428 k.c. nie zastępuje tej analizy. W razie odmowy sprawdź, czy dotyczy ona winy, zasady odpowiedzialności, braku ochrony, wysokości szkody czy innej przesłanki. Źródło: ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, art. 34–35, 98 i 108.
Jakie dokumenty zebrać?
- opis przebiegu zdarzenia, zdjęcia, nagrania i dane świadków;
- dokumenty Policji oraz rozstrzygnięcia postępowania karnego z uzasadnieniem, jeśli są dostępne;
- dane pojazdu i informacje o OC na dzień zdarzenia;
- dokumentację własnych obrażeń, leczenia, poniesionych kosztów i utraconych dochodów;
- dokumenty pozwalające ustalić obowiązek nadzoru, jeżeli roszczenie ma dotyczyć opiekuna;
- decyzję ubezpieczyciela lub UFG oraz dowód daty jej otrzymania.
Nie pozyskuj cudzej dokumentacji psychiatrycznej bez podstawy prawnej. W postępowaniu sądowym potrzebne dowody mogą być uzyskiwane właściwą drogą procesową. Terminy dochodzenia roszczeń również wymagają osobnego sprawdzenia; oczekiwanie na zakończenie innej sprawy nie jest bezpiecznym sposobem ich liczenia.
Co zrobić po odmowie?
Porównaj uzasadnienie odmowy z właściwą zasadą odpowiedzialności. Wskaż konkretne pominięte okoliczności i dowody. Przed wniesieniem pozwu ustal prawidłowego pozwanego, podstawę roszczenia, jego wysokość oraz termin. Każdy z tych elementów może wymagać innego dowodu.
Sprawdź dokumenty do swojej sprawy: wniosek o dokumentację medyczną oraz roszczenia po śmierci osoby bliskiej. Wynik zależy od ustalonych faktów i podstawy odpowiedzialności.
Dzień dobry .
Zwracam się z prośbą o pomoc lub informację czy możecie mi pomóc w sporze z ubezpieczalnią. która domaga się zwrotu kosztów naprawy mojego samochodu.
W dniu 02.12.2020r. moja żona wracając samochodem z pracy zatrzymała się na czerwonym świetle, na pasie lewoskrętu i czekała na zmianę sygnalizacji na światło zielone. Nagle kierowca samochodu dostawczego Mercedes Sprinter wciskając się od tyłu między barierę oddzielającą jezdnię ruchu a samochody czekające na zielone światło zaczął taranować trzy samochody stojące za moją żoną, gdy zatrzymał go opór samochodów dodał gazu i rozpychając się uciekł z miejsca zdarzenia.
Ogółem staranował 17 samochodów, rogatki na przejeździe kolejowym, zaporę Policyjną i ganek domu mieszkalnego po czym został schwytany przez Policję. Sprawa trafiła do Sądu a my czekaliśmy na wyrok do 10.08.2021r.
Sprawca został uznany za osobę całkowicie niepoczytalną i miał całkowicie zniesioną zdolność do rozpoznania swoich czynów i pokierowania swoim postępowaniem. Warsztat wystosował odpowiednie pisma z prośbą o zatwierdzenie kalkulacji oraz potwierdzenie odpowiedzialności i informacji czy w aktach szkody są braki uniemożliwiające wypłatę odszkodowania. Po uzyskaniu odpowiedzi i akceptacji w całości warsztat dokonał naprawy samochodu Trzy miesiące po wyroku i będąc w jego posiadaniu ubezpieczalnia sprawcy w rozliczeniu na kosztorys z warsztatem Automotive Sobiesław Zasada przelała pierwszą transzę 21072 zł. , drugą transzę 24.11.2021 i trzecią transzę 15.04.2022r. łącznie na sumę 36077zł.
W lutym bieżącego roku ubezpieczalnia sprawcy żąda od mnie zwrotu odszkodowania wypłaconego warsztatowi za mój samochód mimo, że zatwierdzili kalkulację naprawy oraz potwierdzili odpowiedzialność a żadne okoliczności zdarzenia nie uległy zmianie.